Spiritfilled Hardcore
coś więcej niż muzyka
| Light Shall Prevail |
|
|
| Saturday, 06 February 2010 00:41 | |
Light Shall Prevail - Defeat The Reign Of The Horned One Through The Light Of Christ
Parę lat temu w Stanach, w czasie rozkwity nurtu unblackowego, kiedy formowały się pierwsze labele z taką muzą, powstało też E.E.E Recordings. Ci, którzy siedzą w temacie, kojarzą z tego okresu parę wydań polskiego Elgibbora. Jako, że miałem swój udział w tej sprawie, poznałem założyciela tej wytwórni. W drodze wymiany płyt wszedłem w posiadanie tego krążka. Light Shall Prevail to jeden z wielu projektów Erica Hendersona tworzącego pod aliasem Wavy Svendersuhn. Tak jak to częste w podziemnym black metalu mamy do czynienia z projektem jednoosobowym. Płyta o długaśnym tytule, który tłumaczy się jako: „Pokonanie światłem Chrystusa panowania jedynego rogatego”. Patos tej nazwy pasuje jak ulał do tej płyty będącej 100% esencją black metalu. Muza zawarta na tym krążku to klasyczna naparzanka garów przy specyficznym dla gatunku piłowaniu gitar przywodzącym na myśl knieje. W tym wszystkim zatapia się rozpaczliwy wokal Wave'go – nie jest to typowy blackowy shriek, raczej gardłowe wołanie, pełne bólu, momentami brzmiące wręcz jak rzyganie. Użyty w nagraniu automat perkusyjny specjalnie nie przeszkadza. Brzmienie jak na podziemie jest niezwykle spójne i na poziomie. Brak basu. Cieszą smaczki ambientowe pojawiające się w niektórych kawałkach. Ciekawa aranżacja gitar i dość oryginalny klimat sprawiła, że cenię LSP na przekór krążącej opinii jakoby to była cienizna. Jest aura smutku, bólu i mroku spowijająca tą muzę – jest także wspomniany patos. W chwilach wzburzenia dźwięki LSP działają na mnie kojąco i refleksyjnie. Trudno wyodrębnić z tego albumu jakieś lepsze czy gorsze kawałki. Tak mniej więcej od drugiego utworu jest coraz lepiej i muza wciąga, przy The Coming Of Law And Peace jestem już kompletnie wtopiony w klimat. Prawie niezauważalnie następują przejścia w kolejne kawałki. The LORD Reigns In Zion oraz instrumentalny kawałek następujący po nim z powodzeniem mógłby stanowić singiel. Trust In GOD'S Salvation zaskakuje rycerskim trochę pod Bathory, klimatem. Zakończenie płyty to piękny instrumentalny utwór na świetnie dobranym flangerze. Lirycznie album koncentruje się wokół ksiąg małych proroków: Nahuma i Micheasza. Nadzieja łączy się z rozpaczą, nieuchronnym końcem i jedyną ostoją w Bożym zbawieniu. Okładka to twardsza kartka wydrukowana na domowej drukarce. Sama płyta to pro cd-r umieszczony w slim case. Polecam wszystkim wyjadaczom gatunku. Nie tak często w black metalu, a już szczególnie w unblacku, udaje się artyście tak wiernie oddać norydcki chłód. Idealne na zimowe wieczory. Pozostałym polecam zapoznać się z gatunkiem choćby poprzez ściągające, od naszego partnera - Basilica Igni, darmowego samplera: The Collection Vol. 1 – Screams In Darkness lub udać się na stronę E.E.E Recordings i pobrać stamtąd samplery.
Tracklista: 01. The Lament Of The Prophet 02. Wicked Deeds Of The Rich 03. The Remnant Regathered 04. The Comming Of The Law and Peace 05. The LORD Reigns In Zion 06. Idols and Weapons Destroyed 07. The Council Of Despair 08. Trust In GOD'S Salvation 09. The Sure Destruction 10. Thy Wound Is Grievous Wydawca: E.E.E Recordings 2006 Czas trwania: 52.56
Dodatkowe informacje o albumie:
|
|
| Last Updated ( Sunday, 07 February 2010 02:09 ) |





